Bardzo podobało nam się położenie na osiedlu, nawet jeśli nie mieliśmy niezakłóconego widoku na cieśniny; zaciszny balkon i patio na zewnątrz sypialni z tyłu, co oznaczało, że mieliśmy zarówno poranne, jak i popołudniowe słońce. Dobrze utrzymany teren z dziką przyrodą również zrobił na mnie wrażenie.
Wnętrze domu było dobrze utrzymane, czyste i świeże, ze wszystkimi udogodnieniami kuchennymi, których mogliśmy potrzebować - nawet kostkami lodu w zamrażarce! Nic nie było zniszczone ani niedopasowane, a dodatkowe smakołyki, takie jak kruche ciasto, mleko i kawa Tassimo oraz kapsułki gorącej czekolady, były cudownym akcentem.
Byliśmy tam z okazji ukończenia szkoły przez naszego syna, ale okazało się, że Y Felinheli to świetne miejsce... spacery tuż za progiem wzdłuż nadmorskiej ścieżki, wspaniały pub i jedzenie w Garddfon Inn, a także kawiarnia Swellies na przystani.
I oczywiście Machlud Yns stanowił doskonałą bazę wypadową dla wszystkich naszych wycieczek w ciągu kilku dni, gdy tam byliśmy.
Nie ma nic, czego by nie lubić, chociaż zauważyliśmy, że goście przed nami narzekali na wilgotne łóżka i sypialnie. Nie stwierdziliśmy, że tak jest i uważamy, że nie zauważyli koca elektrycznego na łóżku w głównej sypialni na tyłach, który włączyliśmy głównie ze względu na chore plecy mojego męża. Zauważyłem jednak, że w przedniej sypialni nie było koca elektrycznego. Może też nie otworzyli drzwi tarasowych, żeby wywietrzyć pokoje.